Większość wyborców, którzy przed rokiem oddali swój głos na Platformę Obywatelską, ma prawo czuć, że ich głos został zmarnowany. Dotyczy to zwłaszcza dwóch największych grup elektoratu – zarówno tej, która oczekiwała szybkiej liberalizacji i modernizacji Polski, jak i tej, która zagłosowała na PO jako formację, która „dorżnie watahy PiS” i całkowicie odmieni naszą rzeczywistość po rządach kaczystów.
Ekipa premiera Tuska jest bezsilna lub leniwa. Zawiodła zarówno tych, którzy oczekiwali modernizacji Polski, jak i tych, którzy liczyli na rozliczenie PiS – pisze Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.
Kolejny świetny artykuł z gazety “Rzeczpospolita”.
Więcej: www.rp.pl
Trzeba przyznać, że ludzie mają fantazję
Znalezione na jakimś forum:
Na podstawie J 8:2-16
Wówczas uczeni w piśmie i agenci BSA przyprowadzili do niego kobietę, którą pochwycono na kopiowaniu CD-ków, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:
Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na kopiowaniu CD-ków. W prawie Ustawa o Prawach Autorskich nakazuje nam takie kamieniować. A Ty co mówisz?. Mówili to wystawiając go na próbę, aby mieli o co go oskarżyć.Lecz on nachyliwszy się nad laptopem kodował w assemblerze. A kiedy w dalszym ciągu go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was nie miał nigdy pirackiej kopii, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się kodował w assemblerze. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko on i kobieta, stojąca na środku.
Wówczas, zachowawszy kod na dysku rzekł do niej “Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?” A ona odrzekła “Nikt, Panie!”. Rzekł do niej: i ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili nie bierz już do ręki CD-ka chronionego prawem autorskim.A oto znów przemówił do nich tymi słowami: Ja jestem open source, kto idzie za mną, nie będzie płacił bandytom za licencje. Rzekli do niego prawnicy: Ty sam sobie wydajesz licencję. Licencja twoja nie jest prawdziwa! W odpowiedzi rzekł do nich: Nawet jeśli ja sam sobie wydaję licencję, licencja moja jest prawdziwa, bo wiem skąd powstał mój kod źródłowy open source i jak będzie działał. Wy zaś nie wiecie ani co jest w execach, ani co one robią. Wy dajecie sąd według zasad bandyckich, ja nie bronię licencji nikomu. A nawet, jeśli zabronię, to moja licencja jest prawdziwa, bo nie jest to mój exec, ale wszystkich, którzy się do niego przyczynili.
W ten weekend ponownie udało nam się zebrać ekipę i ruszyliśmy na strzelanie. Tym razem strzelaliśmy w się w Grodzisku, niedaleko Kamieńca Wrocławskiego.
Pogoda dopisała aż za bardzo - było strasznie gorąco i parno, jednak wszystkim obecnym nie przeszkadzało to w świetnej zabawie.
Wyjście to było również pierwszym razem gdy mogłem postrzelać ze swojego Tippmann 98 Custom. Niestety są z nim jeszcze problemy - CO2 uciekał mi jedną zakrętką, przez co bardzo szybko traciłem gaz. Do tego dochodziło, że miałem źle ustawione fps, powodowałem co najmniej spory ból u trafionych osób - plusem była większa celność:) Wymaga więc wymiany uszczelek i ustawienia parametrów i można spokojnie się strzelać.
Wszyscy uczestnicy, którzy wynajmowali sprzęt dostali do zabawy Tippmann Rental. Zdarzało im się czasami zablokowanie i wywalało cały gaz oraz temu podobne rzeczy ale raczej wrażenia pozytywne - po 8 godzinach, różne rzeczy mogą się dziać, a u nas były to zdarzenia sporadyczne.
W trakcie strzelania dostałem od Kamila, jego prywatny Tippmann X7 do zabawy. Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawy marker. Ciężki, masywny - ogólnie od razu czuje się jego solidność. Do tego lufa flatline i bardzo realistyczny wygląd prawdziwej broni sprawiają, że jest to rewelacyjna zabawka.
Dziękuję wszystkim i do następnego razu!
PS. Jeśli jest ktoś chętny aby wybrać się z nami w któryś weekend to proszę o kontakt.
Jak można zuważyć na stronie last.fm lub lastfm.pl, ten rewelacyjny serwis muzyczny przeszedł olbrzymią metamorfozę. Rozszerzono znacznie dostępne zasoby muzyki i wideo. Cały interfejs jest znacznie bardziej interaktywny - znacznie więcej operacji dzieje się bez przeładowywania strony.
Last.fm używam od końca 2005 roku, muszę przyznać, że nowy wygląd jest znacznie odświerzony - początkowe wrażenie, że trafiłem na inną stronę:) Zmiana wymaga pewnego nauczenia się korzystania z serwisu na nowo, ale ogólne wrażenia są świetne.
Mój aktualny faworyt po 5 minutach używania nowego serwisu: stacja muzyczna z mojej muzyki
Więcej: http://www.lastfm.pl/ a także na blogu developerów
Gry, Power Media, PlusNet - zmiany w moim życiu #1
0 Comments Published July 3rd, 2008 in PHP, PlusNet, Power Media, PowermediaChociaż planowałem pisać tu jak najczęściej - przynajmniej gdy wydarzy się coś ciekawego to oczywiście nie znalazłem na to zwyczajnie czasu. Działo się po prostu strasznie dużo i dzieje się tak nadal. A więc od początku:
Praca w branży produkcji gier.
Od tego się zaczęło w marcu. Postanowiłem, że zajmę się normalną pracą etatową - zupełnie inny rodzaj pracy niż do tej pory. Do tego tworzenie gier jest czymś co mnie zawsze pociągało, pociąga i pewnie dalej będzie. Oczywiście dostałem się bez problemów, ale nie było to dokładnie to czego oczekiwałem:-/
- pracować w firmie chciałem aby się dowiedzieć jak taka firma naprawdę funkcjonuje - tu niestety był kompletny nieład, więcej planowania i gadania niż prawdziwej pracy. Jestem pewny, że nie chciałbym aby moja firma tak wyglądała.
- chciałem się uczyć od innych programistów, pracując w dużym zespole można poznać czyjeś doświadczenia, czyjś sposób podejścia do tematu itp. Znowu olbrzymi zawód. To ja uczyłem, ja wiedziałem jak coś robić - miałem wizję, którą faktycznie dało się zrealizować.
- zostałem zatrudniony jako programista PHP - dużym zdziwnieniem było dla mnie gdy kazano mi programować w C++ lub w C#. Zacisnąłem zęby i robiłem, nie tak się umawialiśmy…
- Ostateczny wniosek: jak pracować dla kogoś to tylko w dużej firmie z historią.
Te sprawy i jeszcze kilka innych spowodowały, że po przepracowaniu miesiąca nadszedł czas na zmiany.
Telefon od PowerMedia
Jakoś pod koniec marca się odezwali. Zostałem zaproszony na rozmowę wstępną. Rozmowa była szybka(czasowo trochę trwała), i konkretna tematycznie. Byłem bardzo zadowolony z poziomu tej rozmowy - z poziomu merytorycznego zadawanych pytań. Oni byli zadowoleni z moich odpowiedzi i dostałem informację, że właściwie to się dostałem na pewno.
W tym miejscu odbywa się podobno jeszcze jedna rozmowa - została mi pominięta.
Pierwsza rozmowa z faktycznym pracodawcą była również ciekawa. Na początku wysłuchaliśmy prezentacji Matta na temat działalności PlusNet, jak nasza współpraca z nimi ma wyglądać i o co faktycznie chodzi. Następnie krótki test praktyczny na kartce papieru, ciekawe zagadki z analizy kodu, rozwiązywanie faktycznego problemu zasobów itp. Następnym elementem była rozmowa ustna z Helen i Karolem - tu niestety miałem spore problemy - jako, że ostatni raz język angielski w mowie intensywnie używałem ok. 3 lat temu, to miałem duże problemy z wymową (podobno tragicznie to nie wypadło, ja tylko tak to odczuwałem:D). Kończąc ten wątek opowiadania - wieczorem dostałem telefon, że jestem zatrudniony. Tak rozpoczeła się moja przygoda z Power Media i PlusNet.
Power Media i PlusNet
UPDATE: PlusNet plc, po zmiane wizerunku nazywa się teraz Plusnet plc.
Jestem zatrudniony w Power Media a pracę wykonuję dla PlusNet. Tak w największym skrócie można to opisać. PlusNet zlecił firmie Power Media zorganizowania zespołu z czego jak widać się wywiązała całkiem nieźle.
Power Media jest firmą informatyczną, zajmuje się tworzeniem oprogramowania dla firm zewnętrznych, realizacją konkretnych projektów, rozwija serwis ifirma.pl - prowadzenie księgowości przez internet, do tego zajmuje się również outsoursingiem.
PlusNet jest natomiast wirtualnym ISP(Internet Service Provider) - a przynajmniej początkowo był. Teraz jest to spółka należaca do grupy BT (British Telecom), tak więc jest to prawdziwa duża firma robiąca duży biznes. W tej chwili dostarczają internet, telefony, hostin, domeny, płatności i olbrzymią ilość rzeczy. Z mojej strony to wygląda tak, że ja pracuję aby to wszystko działało, aby klient mógł sobie coś zamówić, coś kupić, coś użyć i na koniec aby był odpowiednio za to podliczony.
Mój pierwszy dzień pracy wypadł w Prima Aprilis:)
Sheffield
O tym w części #2
Uratowane od zapomnienia - KlicketyJS + MyAjaxKit
0 Comments Published February 26th, 2008 in Javascript, KDE, ProgramowaniePrzeglądając zawartość starych płyt natrafiłem na moją mini grę, którą wykonałem na Technologie Internetowe dawno temu. Był to mój pierwszy większy program jaki napisałem w Javascript. Samą składnię języka znałem, umiałem zaprogramować jakieś nieskomplikowane rzeczy ale postanowiłem zrobić coś znacznie ciekawszego i wymagającego o wiele większej wiedzy: Toolkit widgetów. Pierwsza wersja toolkitu trafiła do małej aplikacji bazodanowej. Kilka tygodni później postanowiłem na tym samym toolkicie napisać Klickety.
Gierka jest bardzo prosta, chodzi w niej o usunięcie wszystkich klocków. Klocki można usunąć gdy co najmniej dwa w takim samym kolorze stykają się bokami(lewo-prawo / góra-dół). Za usuwanie większych ilości klocków przewidziany jest bonus. Za usunięcie wszystkich +50% punktów. Rankingu nie ma bo oczywiście zbyt łatwo można byłoby go oszukać:)
Jeśli znajdę wolny czas, którego ostatnio mi brakuje lub po prostu wolę go spędzić poza zasięgiem komputera, napiszę nową wersję KlicketyJS. Dzięki tej gierce rozpocząłem przygodę z Javascript więc upgrade się jej należy:D
Link do gry: http://lustefaniak.com/KlicketyJS/
Licencja: Creative Commons Attribution 3.0 License
Continue reading ‘Uratowane od zapomnienia - KlicketyJS + MyAjaxKit’
W nawiązaniu do posta Krzysztofa na temat MSN:
Ja preferuję GTalk ponieważ:
- mam synchronizowane kontakty
- mam klienta zintegrowanego z pocztą - nie potrzeba nic instalować
- mam do wyboru wiele różnych klientów desktopowych - XMPP daje wolność
- nie można być ukrytym - albo się jest na IM albo nie
- co dla mnie najbardziej istotne i czego nie ma Microsoft: mam archiwum wiadomości dostępne przez sieć z dowolnego miejsca
Szczegóły opiszę niedługo. W skrócie: moje Ubuntu coraz częściej ma problemy ze stabilną pracą, jako, że potrzebuję stabilnego systemu(tu akurat Windows jest teraz lepszy) oraz z możliwością dużego dostosowania(tu zawsze Linux jest lepszy) postanowiłem wypróbować andLinux. Instalacja była błyskawiczna i już mam prawie kompletne środowisko do pracy. Windows + Linux w kooperacji.
O błędach w oprogramowaniu coś jeszcze - OMG,-10==10 in linux!
0 Comments Published February 9th, 2008 in Linux, ProgramowanieMiałem dzisiaj zarzuty do PHP, że ma w sobie błędy i dziś również dowiedziałem się o takim czymś:
int main( void ){
int i=2;
if( -10*abs (i-1) == 10*abs(i-1) )
printf ("OMG,-10==10 in linux!\n");
else
printf ("nothing special here\n") ;
return 0 ;
}
Powyższy fragment w wyniku kompilacji GCC 4.1 i 4.2 wyświetli, że -10==10…
Może po prostu nie ma oprogramowania bez błędów. Gdy się wyciska z jakiegoś programu siódme poty wtedy po prostu więcej niedoróbek wychodzi na wierzch.
Więcej: http://bugs.debian.org/cgi-bin/bugreport.cgi?bug=452108
Search BlogCategories
|
Z mojego czytnika RSS |
|||

